Czasem trzeba zrobić coś dla odmiany. Żeby nie brnąć cały czas do celu jedną ścieżką. Owszem, często zamiast tej prostej, łatwej, szerokiej, wybieramy krętą, wąską, wyboistą, ale dzięki temu mamy ciekawsze wrażenia z wędrówki. A i z większą radością docieramy wreszcie do stacji końcowej.
"Instynkt" funkcjonujący również pod roboczą nazwą "Autoportret z sokołem" to jeden z moich ulubionych rysunków. Zajął mi stosunkowo mało czasu, zatem automatycznie jakość i staranność wykonania nie zachwycają. Starałam się ukazać to, co zdołał uchwycić pewien fotograf, naciskając spust migawki. Strach, szacunek, intuicję - instynkt.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz